„Tato, bo ja już nie wiem czy bardziej pomagam gospodarce wydając, czy oszczędzając”, czyli do czego służą oszczędności w gospodarce i jaką odpowiedzialność za nie powinny ponosić banki.

Obiegowa prawda ujawniająca się w stwierdzeniu „pewny jak w banku” w ostatnich dekadach oczywistą prawdą przestaje już być. Przyczyną jest niejednoznaczna rola wielu banków w powstawaniu kryzysów finansowych, skutkujących płytszym lub głębszym zubożeniem Klientów. Mając w pamięci ostatni dramatyczny kryzys sektora finansów, który przerodził się w kryzys gospodarczy, warto postawić pytanie jak powinna być na nowo zdefiniowana rola banków oraz po co gospodarce oszczędności.

ICRA_Blog_7NOV2015.docx - Microsoft Word000463

Banki to regulowane i licencjonowane instytucje finansowe, których nadrzędnym celem jest gromadzenie i ochrona oszczędności ludności i firm, a także ostrożne transponowanie oszczędności w kredyty. Licencja i ścisły nadzór banków są niezbędne, albowiem bank jest dysponentem w głównej mierze pieniędzy nie swoich, tylko deponentów. Czyni to z banku jedną z najbardziej „zlewarowanych” instytucji w gospodarce, bo udział kapitału własnego w bilansie banku jest bardzo niski, biorąc jako referencję firmy z innych gałęzi gospodarki.

Z tej perspektywy zadajmy pytanie, czy koncentracja w bankach na strategii maksymalizacji zysku akcjonariusza, przy tak znaczącym wskaźniku dźwigni finansowej, jest właściwe i czy powinno się tylko taki sposób patrzeć na cele banków? Moim zdaniem cele banków należy zdefiniować istotnie szerzej.

Z ekonomii wiemy, że inwestycje równają się oszczędnościom, zatem, aby notować rozwój gospodarczy, banki muszą aktywnie wykonywać swoje dzieło w postaci kreowania kredytu do gospodarki, zachowując jednakowoż ostrożny profil ryzyka, aby nie narażać deponentów (właścicieli oszczędności) na straty.

Znajdzie się wiele osób, które stwierdzą , że aktywny cel kredytowy banku, w zestawieniu z odpowiedzialnością za depozyty to konflikt interesu w bankach, który naruszy suwerenność decyzyjną. W mojej ocenie ten problem ma charakter tylko pozorny.

Otóż, w zakresie oszczędności w odpowiedzialność banków powinno się wbudować jednoznaczną ochronę nominałów oszczędności nieprofesjonalnych deponentów – czyli prawowitych właścicieli źródeł finansowania akcji kredytowej – przed agresywnymi produktami oszczędnościowo-inwestycyjnymi. Analizując historię, zakup takich produktów często kończył się dla Klienta nie tylko brakiem zarobku, ale także uszczerbkiem samych oszczędności. Ponadto przekonaliśmy się wielokrotnie, że finalna strata Klienta nie wykluczała niestety uprzedniego bezzwrotnego sowitego opłacenia całego łańcuszka sprzedażowego od zewnętrznych „doradców finansowych” począwszy, na premiach członków zarządu banku skończywszy.

Brak ochrony nominału oszczędności to podcinanie źródeł wzrostu gospodarki, dlatego też uważam tak sformułowaną odpowiedzialność za niezwykle istotną.

Jeśli zaś chodzi o politykę kredytową banków, to jej kształt nie powinien być jedynie prawem banku, lecz pewnym zobowiązaniem, co ponownie wywodzę z faktu, że głównym źródłem kredytów nie jest kapitał własny akcjonariuszy banku, lecz oszczędności społeczeństwa, najczęściej pochodzenia krajowego.

Wbudowanie w cel banków odpowiedzialności za aktywną politykę kredytową powinno mieć charakter pewnego zobowiązania wobec gospodarki. Dlaczego? Tylko właściwa aktywizacja oszczędności pozwoli na podążanie kraju optymalną ścieżką wzrostu, tzn. taką która pozwala na zrównoważony wzrost gospodarczy. Podobnie jak z dorastaniem i dojrzewaniem dzieci, tak i w przypadku gospodarki nawet intuicyjnie wiemy, jakie tempo i jakie „parametry” tego wzrostu są dobre, a które symptomy świadczą o nienajlepszej jakości wzrostu.

Pojawia się więc kolejne pytanie, jak określić optymalną ścieżkę wzrostu gospodarczego?

Otóż Narodowy Bank Polski przy wsparciu innych systemowych instytucji finansowych, dzięki zespołowi znakomitych ekspertów ekonomistów i ekonometryków powinien publikować tzw. optymalny poziom inflacji oraz optymalną ścieżkę wzrostu gospodarki. To nie byłoby nic innego jak wieloskładnikowa prognoza parametrów wzrostu gospodarczego na podstawie dość precyzyjnych składowych finansowych, w tym dynamik składników portfela kredytowego systemu bankowego.

W modelu optymalnej ścieżki wzrostu duże znaczenie ma, czy bank udzieli 1 miliarda złotych kredytu jednemu przedsiębiorstwu na przejęcie drugiego, czy też wolumen ten zostanie osiągnięty dzięki aktywności kredytowej w segmencie małych i średnich firm, choć w sprawozdaniu finansowym banku można tej różnicy nie zauważyć. Powiem więcej, struktura akcji kredytowej ma znaczenie nie tylko dla modelu, a przede wszystkim dla gospodarki. Wiemy wszak, że model jest jedynie przybliżonym jej opisem, a siła gospodarki wynika właśnie z systemowego wsparcia inwestycji, czyli ze sprawności mechanizmów kreacji pieniądza kanałem kredytowym.

Dlaczego jest to tak ważne szczególnie w Polsce. Otóż biorąc pod uwagę większościowy udział kapitału zagranicznego w sektorze bankowym należy systemowo zadbać, aby oszczędności społeczne będące „w zarządzie” obcego kapitału, były alokowane w najlepszy dla rodzimych podmiotów i gospodarki ogółem sposób. Jak wiemy, banki są szczególnie aktywne w przypadku podmiotów, które nie potrzebują finansowania lub mają nadmiar ofert i niezainteresowane, gdy przedsięwzięcie jest na początkowym etapie lub przeżywa chwilowe problemy płynnościowe. Zastrzegam, że kłopoty lub wczesny etap to uznaniowa klasyfikacja banków, a o pasywności banków świadczy choćby rozkwit emisji obligacji korporacyjnych wielu podmiotów, nawet takich które w portfelach banków mogłyby się znaleźć.

Mamy więc w Polsce wiele tzw. procyklicznych zachowań banków, czyli reagowania stadnego, bardziej gwałtownego niż wymaga sytuacja, jak też zbyt mało partycypacyjną i jednostronną politykę banków w komplikujących się sytuacjach firm. Nie muszę dodawać, że brak wsparcia firm ze strony banku przy restrukturyzacji oznacza często pogłębienie problemów, a nawet ścieżkę upadłości.

Jeśli więc, nasza przyszłość zależy od aktywności podmiotu pośredniczącego w zamianie oszczędności na inwestycje, powinniśmy wzmocnić ochronę oszczędności – źródła akcji kredytowej – oraz uzgodnić nowy model partycypacji banków w akcji kredytowej. Jedynie efektywna w poszczególnych segmentach oraz transparentna aktywność kredytowa banków, wprowadzi Polskę na ścieżkę optymalnego wzrostu gospodarczego.

Autor: Krzysztof Dresler (linkedIN); Prezes Zarządu ICRA, Partner BAAK oraz CAPITALIA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *