Płynność grup producenckich, a świat bankowości

Grupy producenckie to odpowiedź nowych krajów UE na wymogi jednolitego rynku rolnego. Wiele grup producenckich w segmencie spożywczym pozyskało wysokie dotacje, aby wzmocnić infrastrukturę i mimo zastrzyku finansowego przeżywają trudności płynnościowe. Postaram się uzasadnić dlaczego tak się dzieje.

O płynności finansowej grup producenckich decydują dwa elementy. Pierwszy jest związany wprost z rynkiem rolnym, tzn. relacja popytu i podaży, która ustalając cenę produktu, wyznacza de facto pasmo marży, którą grupa może realizować. Drugi czynnik, nie jest intuicyjnie związany z płynnością, ale ma niebagatelne dla niej znaczenie.

BAAK_4

Otóż jesteśmy na finalizacji pierwszej kilkuletniej perspektywy finansowej Unii Europejskiej. Wielu producentów rolnych podjęło się modernizacji swojej infrastruktury oraz założyło grupy producenckie, aby lepiej konkurować na jednolitym rynku rolnym Unii. Realizacja projektów inwestycyjnych, często z kilkudziesięciomilionowym wsparciem dotacyjnym, wymagała zaangażowania własnych środków, często także znacznej wielkości. Dofinansowanie np. 75% procent inwestycji oznacza wszak, że 25% producent musi zainwestować z własnej kieszeni. To bardzo dużo i w wielu przypadkach właśnie projekty „unijne” czasowo znacznie osłabiły płynność producentów, prowadząc jednakowoż do znacznego wzrostu majątku. Czyli mamy sytuację, w której zwiększyliśmy jakość produkcji, ale brak wystarczających kapitałów własnych mógł naruszyć fundamenty płynności finansowej grup. Warto podkreślić, że w innych krajach tzw. Starej Europy dofinansowania projektów rynku rolnego dochodziły nawet do 100%, dzięki czemu nie naruszano tam kapitałów własnych producentów.

Jeszcze inną kwestią jest deficyt w Polsce banków, których profil i zadania związane byłyby wprost z wspieraniem kredytowym projektów np. rolnych lub bardziej ogólnie realizowanych z dotacją. Producent rolny musi więc, pilnować produkcji, zabiegać o dotację i jej sprawne rozliczenie oraz dodatkowo organizować finansowanie kredytowe. Wszystkie działania niestety odrębnie, co nie służy efektywności procesu. Gdzie wiec szukać pomocy?

Na naszym rynku nie ma zbyt wielu podmiotów o profilu i kompetencjach takich jak BAAK (www.baak.com.pl), którego zarząd (Krzysztof Dresler, Andrzej Podsiadło, Andrzej Kołatkowski i Krzysztof Telega) tworzą osoby z szeroki doświadczeniem w zarządach banków. Dziś zdobyta wiedza udostępniana jest klientom poprzez działanie w ich imieniu i na ich rzecz.

Jest natomiast na rynku wiele podmiotów, które nazywając się doradcami klienta formalnie działają jako pośrednik banku, w jego imieniu i na jego rzecz. Taka sytuacja powoduje, że nikt w praktyce nie reprezentuje interesu klienta. Aby stworzyć partnerskie relacje z bankiem należy korzystać z wsparcia profesjonalistów pod warunkiem, że mamy pewność, iż reprezentują tylko i wyłącznie interes klienta, co łatwo ocenić ustalając kto pokrywa koszty usługi doradcy. Jeśli nie klient to jego interes nie jest w centrum.

„Bankowalność” grup producenckich wymaga wprowadzenia w pełni przejrzystego i rynkowego mechanizmu kontraktowania i rozliczania efektów pomiędzy trzema głównymi składowymi łańcucha wartości w produkcji rolnej: Producent, Grupa Producencka, Dystrybutor. Każda ze stron chciałaby oczywiście jak największą część „tortu” zachować dla siebie, minimalizując ryzyko związane z własnym zobowiązaniem.

Na rynkach finansowych wypracowano standardy umowne oraz mechanizmy rozliczeń. Nawet na tak skomplikowanych rynkach jak rynek instrumentów pochodnych – który przecież powstał dla produktów rolnych, aby móc je sprzedawać z dostawą w przyszłości – wypracowano standardy umów typu ISDA oraz mechanizmy potwierdzeń. Aby nie było wątpliwości przy rozliczeniach, założono niezależne izby rozliczeniowe, zapewniające rynkowe stawki i mechanizmy rozliczeń.

Aby grupa mogła być partnerem kredytowym banku musi być przejrzysta i przewidywalna. Kredytodawca nie pozwoli na niekontrolowany transfer marży poza podmiot, który kredytuje, więc zamiast się spierać, warto przewidzieć zawczasu i zaproponować bankowi dojrzały model. W produkcji rolnej najczęściej główny majątek jest zgromadzony w grupie producenckiej, należy więc zadbać o jej wyposażenie w stabilne dochody, pozwalające na pozyskiwanie kredytu bankowego. To kwestia stosunkowo niskiej świadomości finansowej.

Moim zdaniem rozliczenia marż grup można powierzyć podmiotowi zewnętrznemu np. BAAK, który zapewniając niezależność i profesjonalizm zapewni obiektywny charakter rozliczenia. Nie bez znaczenia jest prowadzenie biznesu w taki sposób, aby grupa mogła stać się partnerem kredytowym banku. Dzięki temu więcej płynności w łańcuchu produkcji pozwoli wszystkim wcześniej realizować płatności. Aby tak się jednak stało niezbędne jest prowadzenie profesjonalnego kontrolingu grupy producenckiej i zobowiązanie wszystkich stron do takiego podziału marż, aby majątkowi grupy towarzyszył taki dochód, który pozwala obsłużyć kredyt.

Pamiętajmy, płynność kredytowa w grupie producenckiej pozwala wszystkim uczestnikom procesu uzyskać płatności na wczesnym etapie, a w płynności to czas ma znaczenia zasadnicze. Zapraszamy zainteresowanych producentów rolnych do kontaktu z nami, aby wspólnie wypracować mechanizmy i zwiększyć komfort współpracy z instytucjami finansowymi.


KD_PS

Autor: Krzysztof Dresler

Krzysztof Dresler jest członkiem zarządu BAAK – Biura Analiz Aplikacji Kredytowych (www.baak.com.pl), prezesem ICRA, a także byłym wiceprezesem PKO BP, odpowiedzialnym za ryzyko.

BAAK wspiera podmioty w profesjonalnym zarządzaniu finansami, włączając organizację finansowania oraz restrukturyzacji.

Artykuł w formie wywiadu ukazał się w Portalu Spożywczym: http://www.portalspozywczy.pl/owoce-warzywa/wiadomosci/rozmowa-z-zarzadem-baak-na-temat-finansowania-grup-producenckich,122483.html

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *