Doradca autentyczny a etyka w zawodzie doradcy finansowego

Kolejne doroczne spotkanie certyfikowanych doradców finansowych EFPA natknęło mnie, aby opublikować tekst o związku etyki zawodowej doradcy z postawą autentyczną. Niestety często słyszę, że „pic się świetnie sprzedaje” z czym się fundamentalnie nie zgadzam i nie popieram takiej postawy. Tekst ma charakter nieco filozoficzny, co wynika z mieszanego mojego wykształcenia ekonomiczno–filozoficznego właśnie.

Filozof początku XX w. Franz Rosenzweig nazwał autentyczność mianem sobości. Sobość jest samym, najbardziej własnym rdzeniem, który przebrzmiewa jedynie w polskim słowie „o-soba”. Odróżnia ją Rosenzweig od osobowości i jednostkowości. Osobowość to rola odgrywana przez człowieka, przyznana mu przez los. Osobowość jest zawsze osobowością pośród innych, jest porównywalna. Sobość jest nieporównywalna, jedyna. Nie jest podrzędnym przypadkiem szerszej całości (T. Gadacz).

Autentyczność jest warunkiem autentycznych relacji społecznych, a bycie sobą jest warunkiem wolności i twórczości. Wolność może być tylko autentyczna.

Według Henri Bergsona wolność jest przyczyną własnych aktów, spontanicznością własnych inicjatyw. Czujemy, że jesteśmy przyczyną tego, co czynimy, czyli czujemy, że jesteśmy wolni. Wolność, choć nie może być dowiedziona, może być przeżywana i doświadczana intuicyjnie. Kluczem do Bergsonowskiej koncepcji wolności jest rozróżnienie „ja powierzchniowego” i „ja głębokiego”. Ja powierzchniowe ma charakter zewnętrzny, jest „ja” bezosobowym i społecznym. „Ja głębokie” jest osobowe, jednostkowe, wewnętrzne, niepowtarzalne i niepodzielne. Jeśli nasze postawy nie są autentyczne, nigdy nie będziemy wolni, więc nie stworzymy autentycznych relacji z innymi, na których można budować przyszłość.

Obniżenie (zmniejszenie) raty kredytu – ICRA - Tniemy raty!

Autentyczność związana jest wreszcie z indywidualną drogą samorealizacji. Pisał Martin Buber: „Każda przychodząca na świat osoba przynosi ze sobą coś nowego, co nigdy przedtem nie istniało, coś oryginalnego i niepowtarzalnego. (…) Każdy człowiek jest nowym zjawiskiem w świecie i został powołany, by wypełnić swą jednorazowość na ziemi. (…) Najważniejszym celem każdego człowieka jest urzeczywistnienie swych unikalnych możliwości, tych, których nigdy przedtem nie było i nigdy potem nie będzie, nie zaś powtarzanie czegoś, co ktoś inny, choćby nawet największy, kiedyś już zrobił”.

Zawód doradcy finansowego jest zawodem relacyjnym opartym na zaufaniu społecznym. Nie ma więc innej drogi, niż budowa zaufania na autentycznej postawie. W zawodzie doradcy oznacza to pilnowanie niezależności i unikanie konfliktów interesów, które mogłyby oznaczać działanie wbrew interesom klientów.

Dopiero będąc autentycznym możemy wchodzić w autentyczne relacje, tworzyć autentyczne więzi społeczne, być autentycznie wolnymi, móc autentycznie tworzyć i iść własną drogą wartości. Warto także wrócić do źródeł uczciwości w relacjach społecznych, wynikającej z głębokiej idei sensu człowieczeństwa opartego na dobru wspólnym, miłości, czy służeniu innym ludziom.

Czy w takim otoczeniu etyka może być nieautentyczna…

2 thoughts on “Doradca autentyczny a etyka w zawodzie doradcy finansowego”

  1. Etyka w zawodzie Doradcy Finansowego to początek i koniec wszystkiego . Zachowania etyczne z punktu widzenia obowiazujących norm społecznych dają bazę do budowania relacji i utrzymania tych relacji w długim okresie . Etyka zachowań nie zawodzi w czasie . Jest katalizatorem sukcesu w długim okresie . Zawsze się broni i zawsze zwycięża . Z kolei nie branie jej pod uwagę zabija karierę w długim okresie i czyni życie nieznośnym ponieważ zmusza do lawirowania miedzy okazja i „picem” a własnym lustrem i w końcu zniesławieniem . I taka postawa w oczach takiego doradcy może być autentyczna . Szkopuł w tym , ze nazwanie się takiej osoby Doradca Finansowym niszczy obraz etycznych postaw innych Doradców . Skazuje ten zawód na banicję moralna i pozbawia go etosu . A zaufanie do Doradcy jest największym kapitałem i jak nie będzie wysiłku w kierunku jego budowy to gdzie zakończymy ten bieg …?

    1. Duże znaczenie ma zaufanie do samego siebie oparte na kompetencjach. Ustawiczne rozszerzanie wiedzy i wchodzenie w relacje z Klientami z ukształtowaną w wyobraźni wizją końca pozwala obu stronom – Klientowi i Doradcy – przechodzić przez obiektywnie trudne chwile załamań rynkowych, czy czarnych łabędzi. Moim zdaniem główne ryzyko tkwi jednak w pokusie chęci pójścia na skróty, tzn. kierowania się własnym interesem (prowizją) kosztem interesu klienta (oszczędności, często życia i inwestycje). Cytując klasyka można powiedzieć: Są rzeczy które się opłaca zrobić ale nie warto 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

* Checkbox GDPR is required

*

I agree