Akt kontemplacji w ujęciu św. Tomasza z Akwinu

Krzysztof Dresler  / Mariusz Ryszkowski

 

Na Triduum Paschalne: Kontemplacja jest aktem ujawniającym najwyższy status bytowy człowieka w otaczającej go rzeczywistości. Filozofia chrześcijańska przypomina, że we współczesnym świecie większość osób wybiera życie czynne kosztem kontemplatywnego. Taka postawa nie pozwala na kontemplację, bowiem człowiek pochłonięty jest przez działalność zewnętrzną, nakierowaną głównie na gromadzenie dóbr materialnych. Codzienne życie człowieka w systemie neoliberalnym jest nakierowane na skuteczność działań, a nie na kontemplację, co więcej: kontemplacja kojarzy się raczej z lenistwem, czy też kaprysem dostępnym tylko dla nielicznych.

Kontemplacja w rozumieniu chrześcijańskim ukazuje wyjątkową pozycję człowieka w świecie zwierząt, roślin i rzeczy. Wyjątkowość ta jest wynikiem struktury bytowej człowieka i jako taka jest w nim zapodmiotowiona. To konsekwencja natury człowieka, z której wynika również pożądanie dobra. Sam termin kontemplacja oznacza „zabarwione emocjonalnie akty poznawcze nastawione na przyjmowanie poznanej rzeczywistości, niepodporządkowane bezpośrednim celom praktycznym”.

Życie czynne często może przeszkadzać kontemplacji i odciągać od niej, szczególnie w przypadku, gdy człowiek całkowicie zostanie pochłonięty przez działalność zewnętrzną. Jednak gdy właściwie podporządkuje i zestroi wewnętrzne uczucia otwierając się na poznanie prawdy i działanie dobra i piękna, praktycyzm może ją wspomagać.  Przygotowuje to w jakiś sposób człowieka do kontemplacji, a w konsekwencji życie kontemplatywne podporządkowuje ku właściwemu sobie aktowi całość działań zewnętrznych.

Święty Tomasz z Akwinu wyodrębnia cztery czynniki składające się na całość życia kontemplatywnego, wiodącego do kontemplacji:

  1. Cnoty obyczajowe.
  2. Inne działania umysłowe poza kontemplacją.
  3. Kontemplacja Bożych Dzieł.
  4. Kontemplacja Bożej Prawdy.

Cnoty nie są jakimiś obcymi postawami, czy sprawnościami, które w wyniku wychowania czy pracy nad sobą „zdobywamy” i „przyswajamy” sobie z „zewnątrz”. Na odwrót, są one owocem kształtowania różnorodnej dynamiki (potentia), która działa w nas, składając się na naszą osobowość. Człowiek posiada i rozwija w sobie wielopostaciową dynamikę od samego początku istnienia w łonie matki. W miarę klasycznej „pracy nad charakterem”, może ona przybrać formy w pełni doskonałe, które nazwiemy cnotami. Ale może też się wypaczyć – wtedy będzie mowa o wadach.

Celem drogi powinna być kontemplacja Bytu Boskiego. Jednak taka kontemplacja w tym życiu jest możliwa w sposób niedoskonały. Bóg poznawalny jest dla człowieka jak w zwierciadle, w sposób niejasny. Kontemplacja Bytu Boskiego jest więc procesem.

Życie osobowe człowieka niejako jest uwieńczone poznawczym przeżyciem intuicyjno – kontemplatywnym. Intelekt i wola zostają jakby związane z pięknem bytu. W konsekwencji dochodzi do kontemplacji samego Piękna Boskiego Bytu. Tak rozumiany akt kontemplacji rodzi uczucie przyjemności i radości. Jest to nagroda za trudy procesu doskonalenia intelektualno – wolitywnego.

Przyjemność płynąca z aktu kontemplacji Boga jest w tym życiu niedoskonała, tak jak niedoskonały jest sam akt. Niemniej daje większą przyjemność powód wzniosłości przedmiotu, niż kontemplacja innych prawd (w rzeczach).  Tak rozumiany akt kontemplacji nie może w swoim szczytowym punkcje trwać długo, ale sam proces  (życie kontemplacyjne) trwać może całe życie w zależności od drogi jaką obiera człowiek.

Kontemplacja piękna jest więc najwyższą  formą realizacji bytu ludzkiego.

Autorzy: Krzysztof Dresler – absolwent bankowości i filozofii. Mariusz Ryszkowski – absolwent filozofii.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *